
Nie jestem zwolennikiem upubliczniania informacji o własnym stanie zdrowia, a w każdym razie, nie w każdym przypadku. Pamiętam ubiegłoroczne polowanie na nowotwór Steve’a Jobsa. Wywoływało to we mnie wielki niesmak, gdyż Jobs najwyraźniej nie chciał robić reality-show ze swojej walki. W przypadku Paula Allena sytuacja jest nieco inna. Współtwórca Microsoftu nie ukrywa swojej choroby (może ze świadomością, że i tak wyjdzie ona na jaw?).






