
Mac Daddy powraca w chwale, ale bez rewolucji. Osobiście ciesze się z powrotu Steve’a. Rewolucja natomiast zostaje odłożona, ale z pewnością nastąpi. Podejrzewam, że na styczniowej konferencji, choć moi TECHNOZgredowi eksperci twierdzą, że będzie to jeszcze przed świętami (możliwe, że mają rację). Tym czasem, przeanalizujmy co takiego pokazał nam wczoraj Steve Jobs. Wiele osób jest trochę zawiedzionych. Według mnie Jobs musi mieć trochę czasu, po powrocie do firmy.







