
Powinien, ale nie oznacza to, że ruszy. Według harmonogramu cyfryzacji, dokładnie jutro – 31 marca 2010 roku, w 24 miastach, powinny ruszyć nadajniki DVB-T z ofertą programową pierwszego multipleksu (paczka 7 kanałów dostępnych obecnie w analogowych transmisjach). Jednak już w ubiegłym roku, w trakcie wdrażania pierwszego etapu (6 miast), terminy zawarte w harmonogramie były przesuwane. W takim razie, czy jutro, kompatybilne telewizory mają szanse odebrać nowy sygnał?
Chcę wierzyć, że jest to możliwe. Chcę mieć poczucie, że po pierwszym, nieudanym okresie cyfryzacji, sytuacja wreszcie ustabilizuje się i pozwoli nadgonić stracony czas. Rzeczywistość mówi jednak zupełnie co innego. Zacznijmy od tego, że żadna ze stron uczestniczących w cyfryzacji (UKE, nadawcy, operatorzy nadajników czy nawet rząd) nie komunikuje się ze społeczeństwem, nawet w minimalnym stopniu.
A społeczeństwo ma prawo wiedzieć. Cyfryzacja finansowana jest po części z naszych podatków. Tym czasem jedyne informacje jakie otrzymujemy to doniesienia serwisów takich jak SatKurier.pl, mówiące o konfliktach pomiędzy nadawcami, a UKE lub pomiędzy samymi nadawcami. Dlaczego, skoro jutro startuje drugi etap cyfryzacji, nikt nie publikuje w związku z tym żadnych wiadomość, w stylu: Już jutro cyfrowa telewizja w Lublinie!
Najśmieszniejsze jest to, że przy takim poziomie komunikacji, transmisja DVB-T we wspomnianym Lublinie (najbliższy dla mnie nadajnik startujący w drugim etapie) może mieć miejsce już w tej chwili, w ramach testu przed startem. Pomijam fakt, że oficjalnie nie wiadomo nawet, kto jest operatorem pierwszego multipleksu. W takim razie jakie są szanse na jutrzejszy start cyfrowych nadajników w 24 miastach Polski? 50/50. Wystartują albo i nie. Przykre, prawda?
Nie będę już nawet przytaczał argumentu o konieczności wprowadzenia DVB-T przed Euro 2012. Po wczorajszych informacjach o poziomie przygotowania Ukrainy, stwierdzam, że cyfrowa telewizja to nasz najmniejszy problem w związku z tą imprezą. Polacy zasługują jednak na cyfrowe media niezależnie od Euro.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






