
W ostatni piątek pisałem na temat zapowiadanego przez hinduskich inżynierów laptopa za 10$. W ubiegłym tygodniu poinformowali oni, że 3 lutego (dzisiaj) zaprezentują oni efekt swoich trzyletnich prac. Oczekiwałem na ten moment z niecierpliwością, gdyż ciekawy byłem za pomocą jakich cięć chcą osiągnąć swój cel. Już w piątek wiadomo było, że z deklarowanych 10$ wyjdzie około 20$.
Według mnie jest to jednak i tak nieprawdopodobna kwota. Jedyną realną metodą osiągnięcia tego pułapu byłoby moim zdaniem opracowanie od podstaw zupełnie nowej, rewolucyjnej architektury sprzętowej. Wszystko wskazuje na to, że Hindusi tak też zrobią. Podczas dzisiejszej konferencji dowiedzieliśmy się jednak niezbyt wiele, poza tym że komputer nazywać będzie się „Sakshat”.
Żadne głębsze dane dotyczące specyfikacji nie są znane. Jedyne co wiemy, to znane już w piątek informacje mówiące że komputer posiadać będzie 2 GB Ramu, Wi-Fi i kartę sieciową Ethernet. Nic natomiast nie wiadomo o wielkości ekranu (bo zakładam, że będzie), ani o systemie operacyjnym (nie spodziewajmy się Windows).
Sakshat ma być elementem strategi edukacji i unowocześnienia indyjskiego szkolnictwa. Indie są jedną z najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Jest to również bardzo zróżnicowany pod względem nasycenia technologią kraj. Tani komputer ma być jednym z elementów zmiany tego stanu, tak jak głośny jakiś czas samochód Tata Nano miał przyczynić się do rozwoju motoryzacji w Indiach.
Źródło: guardian.co.uk
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






