
Istnieje taka opinia, że technologia 3D jest jedną z ostatnich rzeczy, które w nadchodzących ciężkich czasach jest w stanie utrzymać zainteresowanie kinem lub telewizją. Nie są to jedyne media, w których zastosować można nagrania i transmisje tego typu. Również popularne wideokonferencje mogłyby zyskać nową jakość dzięki trójwymiarowym obrazom.
Oczywiście, o ile w przypadku kina i telewizji stosuje się specjalną metodę realizacji, o tyle w przypadku wideokonferencji konieczne byłoby zastosowanie dwóch kamer internetowych pozwalających uzyskać stereoskopowy obraz. Nie spodziewajmy się jednak, że w najbliższym producenci zaczną montować podwójne kamery.
Tego typu przedsięwzięcie jest jednak świetnym materiałem na pracę dyplomową z informatyki lub wielu pokrewnych kierunków. Chris Harrison oraz Scott E. Hudson z Carnegie Mellon University w USA stworzyli aplikację, która pozwala przy użyciu tylko jednej kamery, w komputerze transmitować sztucznie wygenerowany obraz 3D. Choć nie jest to prawdziwa trójwymiarowa wideokonferencja, to ciężko odmówić twórcom pomysłowości.
Całość oparta jest na kilku prostych i znanych od dawna technologiach, czyli: analiza i filtrowanie obrazu, śledzenie obiektów na obrazie oraz przekształcenia 3D. Poniżej prezentacja tego wynalazku, całość po angielsku.
Źródło: SlashGear
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






