
Telefony z wbudowanymi pico-projektorami to nadal tylko ciekawostka, ale jak pokazuje Samsung, może to być całkiem ciekawe i funkcjonalne urządzenie. Zacznijmy od tego, że tego typu produkty nie posiadają masowego odbiorcy. Pomimo to, pewna grupa klientów byłaby skłonna zapłacić ekstra za ultra-mobilne urządzenie z projektorem oraz rzutnikiem, przeglądarką plików Office, a co najważniejsze – mieszczące się w kieszeni. Samsung najwyraźniej stworzył taki właśnie produkt.
Beam – bo tak nazywa się wspomniany telefon, to pracujący pod kontrolą Androida smartphone (lub według nowej nomenklatury – App Phone). Samsung wyposażył go w nowy ekran Super AMOLED o przekątnej 3,7 cala oraz rozdzielczości 800×480. Poniżej zobaczyć możecie zdjęcie, które kilka dni temu zamieścił serwis GSMArena.com. Prezentuje ono ekrany Super AMOLED oraz LCD obok siebie.

Myślę, że komentarz dotyczący różnicy jakościowej w wyświetlanym obrazie jest zbędny.
Ekran to jednak nie wszystko. Mnie osobiście najbardziej interesuje projektor zainstalowany w Beam. Jest to moduł typu pico-projektor wykonany w technologi DLP, zdolny wyświetlać obraz o jasności 6 lumenów. To bardzo niska wartość, ale po urządzeniu tej wielkości nie powinniśmy się spodziewać znacznie więcej. Projektor korzysta zapewne z diod LED jako źródła światła, a te z kolei, w małej ilości nie potrafią wygenerować dużej jasności.
Engadget zrealizował podczas MWC materiał prezentujący Samsunga Beam akcji.
Jak widzicie, obraz z projektora jest dość słabo widoczny. Thomas Ricker podkreśla jednak w swoim poście, że w pomieszczeniu ze stoiskiem Samsunga było zbyt jasno jak na prezentację funkcjonalności takiego urządzenia. W Samsungu Beam bardzo podoba mi się również funkcja rzutnika, pozwalająca pokazywać na obrazie z projektora, umieszczone pod aparatem fotograficznym materiały (zdjęcia lub dokumenty). Funkcja szczególnie przydatna dla wykładowców. Oczywiście, pojawia się tutaj pytanie: na ile pico-projektor i aparat cyfrowy w komórce są w stanie zastąpić profesjonalny, akademicki rzutnik?
Myślę jednak, że nawet jeśli Samsung Beam nie spełni pokładanych w nim nadziei, to koreański gigant pokazał jasno kierunek rozwoju takich urządzeń. Nawet jeśli to jeszcze nie ten moment, to za 2-3 lata technologia może być wystarczająco rozwinięta, aby smartphone mógł zastąpić znany od lat duet – notebook i projektor.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






