
Od kilku dni, w sieci krążą informacje mówiące, że twórca jailbrake (metody odblokowania iPhone) – George Hotz, dobrał się do PlayStation 3 i w 5 tygodni odnalazł lukę pozwalającą złamać zabezpieczenia konsoli. Nie poruszona dotąd PS3, dołącza w ten sposób do grona spiraconych konsol obecnej generacji. Czy gotowe rozwiązanie, służące do przerobienia tej konsoli sprawi, że jej sprzedaż w Polsce wzrośnie?
Świadomość graczy, dotycząca legalnych gier, wzrasta z roku na rok. Piszę to z pełnym przekonaniem. Kampanie, takie jak ostatnia, zorganizowana przez Microsoft – nieprzerabiam-niekradne.pl, którą Grzegorz Marczak opisywał na Antyweb, to po prostu mydlenie oczu ludziom i pokrętne tłumaczenie swoich działań. Polski oddział Microsoft, tak naprawdę wspiera piractwo na X360. Jak to możliwe i dlaczego? A no, dlatego, że piractwo napędza im sprzedaż. Polskiego MS nie interesuje sprzedaż gier. Ten fragment rynku nie należy od nich. Oczywiście, globalnie mamy jeszcze główny, amerykański oddział, który zarabia na licencjach ze sprzedaży praw do tworzenia gier na X360, ale te pieniądze nie przepływają przez polski oddział MS. Stąd jedynym parametrem opisującym dla Microsoft wyniki sprzedaży jest sprzedaż konsol.
Co więc z tego wynika? Ciche przyzwolenie na sprzedaż przerabianych konsol w Polsce. Wszystkie znaki na niebie i ziemi to potwierdzają. Przejrzyjcie Allegro lub inne, małe sklepy internetowe. Przejdźcie się po swoim mieście. Przerobione Xboxy są wszędzie i nie są żadną tajemnicą. Aby kupić pirackiego X360 nie musimy chodzić po giełdach czy innych szemranych miejscach. Konsole są dostępne na wyciągnięcie ręki w legalnie funkcjonujących sklepach. Jesteś przedsiębiorcą? Możesz kupić przerobionego Xboxa i wciągnąć go sobie w koszty;) A co robią zwykli gracze? Kupuję te konsole. Dlaczego? Bo są dostępne. Bo innych, legalnych w ofercie nie ma. Bo większość z nich to młodzi ludzie, będący w fazie buntu przeciw systemowi, wielkim korporacjom i konsumpcyjnemu stylowi życia (ta… jasne. akurat to coś zmieni).
Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu Microsoft walczył z piractwem. Wtedy dotyczyło ono jednak systemów operacyjnych Windows, więc z przyczyn oczywistych miało wpływ na wyniki finansowe firmy. Piractwo dotyczące Xbox nie dość nie, że nie szkodzi MS, to napędza sprzedaż. Co prawda, co jakiś czas pojawiają się doniesienia na temat zatrzymanych przez policję osób modyfikujących konsole. Sprawy tego typu kończą się zazwyczaj umorzeniem, a w najlepszym przypadku karą grzywny.
Na początku posta zapytałem, czy możliwość przerobienia PS3 sprawi, że sprzedaż tej konsoli nad Wisłą znacząco wzrośnie? Jeśli pojawi się analogiczna sytuacja jak w przypadku X360 to zapewne tak będzie. Jeśli Sony, mówiąc kolokwialnie – oleje producentów gier, skupi się wyłącznie na sprzedaży i dopuści do sytuacji, w której w mniejszych miastach dostępne będą prawie wyłącznie przerobione konsole, to Polska jeszcze długo określana będzie mianem: Rzeczpospolita Piracka.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






