Subskrybuj nas przez:

RSSMailBlipFlakerŚledzikFacebookYouTubeVimeo
12 26 stycznia 2010
Paweł "FrostBite" Iwaniuk

Polscy gracze, pirackie konsole, X360 i PS3




Od kilku dni, w sieci krążą informacje mówiące, że twórca jailbrake (metody odblokowania iPhone) – George Hotz, dobrał się do PlayStation 3 i w 5 tygodni odnalazł lukę pozwalającą złamać zabezpieczenia konsoli. Nie poruszona dotąd PS3, dołącza w ten sposób do grona spiraconych konsol obecnej generacji. Czy gotowe rozwiązanie, służące do przerobienia tej konsoli sprawi, że jej sprzedaż w Polsce wzrośnie?

Świadomość graczy, dotycząca legalnych gier, wzrasta z roku na rok. Piszę to z pełnym przekonaniem. Kampanie, takie jak ostatnia, zorganizowana przez Microsoft – nieprzerabiam-niekradne.pl, którą Grzegorz Marczak opisywał na Antyweb, to po prostu mydlenie oczu ludziom i pokrętne tłumaczenie swoich działań. Polski oddział Microsoft, tak naprawdę wspiera piractwo na X360. Jak to możliwe i dlaczego? A no, dlatego, że piractwo napędza im sprzedaż. Polskiego MS nie interesuje sprzedaż gier. Ten fragment rynku nie należy od nich. Oczywiście, globalnie mamy jeszcze główny, amerykański oddział, który zarabia na licencjach ze sprzedaży praw do tworzenia gier na X360, ale te pieniądze nie przepływają przez polski oddział MS. Stąd jedynym parametrem opisującym dla Microsoft wyniki sprzedaży jest sprzedaż konsol.

Co więc z tego wynika? Ciche przyzwolenie na sprzedaż przerabianych konsol w Polsce. Wszystkie znaki na niebie i ziemi to potwierdzają. Przejrzyjcie Allegro lub inne, małe sklepy internetowe. Przejdźcie się po swoim mieście. Przerobione Xboxy są wszędzie i nie są żadną tajemnicą. Aby kupić pirackiego X360 nie musimy chodzić po giełdach czy innych szemranych miejscach. Konsole są dostępne na wyciągnięcie ręki w legalnie funkcjonujących sklepach. Jesteś przedsiębiorcą? Możesz kupić przerobionego Xboxa i wciągnąć go sobie w koszty;) A co robią zwykli gracze? Kupuję te konsole. Dlaczego? Bo są dostępne. Bo innych, legalnych w ofercie nie ma. Bo większość z nich to młodzi ludzie, będący w fazie buntu przeciw systemowi, wielkim korporacjom i konsumpcyjnemu stylowi życia (ta… jasne. akurat to coś zmieni).

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu Microsoft walczył z piractwem. Wtedy dotyczyło ono jednak systemów operacyjnych Windows, więc z przyczyn oczywistych miało wpływ na wyniki finansowe firmy. Piractwo dotyczące Xbox nie dość nie, że nie szkodzi MS, to napędza sprzedaż. Co prawda, co jakiś czas pojawiają się doniesienia na temat zatrzymanych przez policję osób modyfikujących konsole. Sprawy tego typu kończą się zazwyczaj umorzeniem, a w najlepszym przypadku karą grzywny.

Na początku posta zapytałem, czy możliwość przerobienia PS3 sprawi, że sprzedaż tej konsoli nad Wisłą znacząco wzrośnie? Jeśli pojawi się analogiczna sytuacja jak w przypadku X360 to zapewne tak będzie. Jeśli Sony, mówiąc kolokwialnie – oleje producentów gier, skupi się wyłącznie na sprzedaży i dopuści do sytuacji, w której w mniejszych miastach dostępne będą prawie wyłącznie przerobione konsole, to Polska jeszcze długo określana będzie mianem: Rzeczpospolita Piracka.

Related Posts with Thumbnails

PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).







  • http://ols.blox.pl ols

    „Polskiego MS nie interesuje sprzedaż gier. Ten fragment rynku nie należy od nich. Oczywiście, globalnie mamy jeszcze główny, amerykański oddział, który zarabia na licencjach ze sprzedaży praw do tworzenia gier na X360, ale te pieniądze nie przepływają przez polski oddział MS. Stąd jedynym parametrem opisującym dla Microsoft wyniki sprzedaży jest sprzedaż konsol.”

    oczywiście, poza kciukiem lewej ręki masz jakieś wiarygodne źródło na poparcie tej tezy?

  • mt

    Ciężko uznać PS3 za złamane, bo właściwie luka ta pozwala tylko na ominięcie hypervisora i dostęp z poziomu linuxa do funkcji poprzednio mu niedostępnych (jakich – nie znam się bo nie mam PS3) i dotyczy wyłącznie wycofywanych modeli „fat”. Sony chyba nadal jest stratne na każdej konsoli i nie pozwoli aby PS3 szybko otrzymało miano spiraconej.
    Co do polityki MS to jest co najmniej dziwna, bo właściwie kolejne „rewizje” X360 nadal pozwalają na przeróbkę i to nadal tą samą metodą (flash czytnika) co i poprzednie. Jasno wynika więc z tego to, że choć na awariach starych modeli przejechali się gołym tyłkiem po betonie, to na konsoli nadal są zyskowni.I to nie mało.

  • http://dailytech.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

    @ols

    Po pierwsze, Twój komentarz dostąpił publikacji. Każdy pierwszy komentarz wymaga zatwierdzenia. Inaczej pod każdym postem byłoby 20 reklam i ofert powiększania przyrodzenia:)

    Po drugie, opieram się na własnych obserwacjach i analizach. Jeśli nawet nie mam racji, to jedynym, kolejnym logicznym wnioskiem jest nieudolność MS na Polskim rynku. W to jednak nie wierzę.

  • http://ols.blox.pl ols

    No to te obserwacje są nic nie warte. Chyba że istnieje jakaś biznesowa logika sprzedawania sprzętu którego koszt produkcji przewyższa cenę sklepową (a tak jeszcze zupełnie niedawno było z xboxami i tak wciąż jest z ps3). To właśnie sprzedaż gier – a nie hardware – przynosi zyski i tak było, jest i będzie we wszystkich kolejnych generacjach konsol.
    Wątek o tym, że w sklepach małych miejscowości są wyłącznie przerobione xboxy to jakieś kosmiczne kuriozum – przecież jest ogromna oferta sklepów online, nie trzeba nawet wychodzić z domu żeby stać się posiadaczem konsoli.

    W ogóle to zaznaczaj jakoś, które fragmenty wpisu są wytworem twojej wyobraźni – zyska na tym trochę wiarygodność.

  • http://dailytech.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

    @ols

    No to te obserwacje są nic nie warte. Chyba że istnieje jakaś biznesowa logika sprzedawania sprzętu którego koszt produkcji przewyższa cenę sklepową (a tak jeszcze zupełnie niedawno było z xboxami i tak wciąż jest z ps3). To właśnie sprzedaż gier – a nie hardware – przynosi zyski i tak było, jest i będzie we wszystkich kolejnych generacjach konsol.

    Ocenę wartości obserwacji pomijam. Masz do niej prawo jak każdy. Co do logiki to musisz pamiętać, że nie zawsze idzie ona w parze z opłacalnością, która dla koncernów jest najważniejsza. Pomińmy na chwilę X360 i przejdźmy do PS3. W Polsce konsola ta kosztuje w wersji Slim 120 GB kosztuje około 1200 zł (można znaleźć taniej, ale to jest średnia cena). Podobne ceny, z pewnymi wahaniami są w całej Europie. W USA PS3 w tej wersji, kosztuje około 870 zł (po dzisiejszym kursie). Są kraje gdzie PS3 jest jeszcze droższa. Śmiem twierdzić, że jedynymi krajami, w których Sony dopłaca do konsol są USA i Japonia. Konsole sprzedawane w Europie pokrywają w całości koszty swojej produkcji, a zapewne generują również zyski. Teraz wróćmy do X360. W Polsce, model Arcade kosztuje około 790 zł. W USA około 580 zł. Z całym szacunkiem, ale działalność charytatywna tych producentów nie wzbudza w mnie współczucia lub chęci wsparcia dla nich. Ani Sony, ani Microsoft nie muszą obawiać się piractwa na starym kontynencie, gdyż tutaj po prostu zarabiają. Na tak długą metę jak czas życia pojedynczej generacji konsol, nikt nie przetrwałby na tym rynku, dokładając do interesu na całym świecie. A, że USA i Japonia zawsze były tymi lepszymi, to chyba nikogo już przekonywać nie trzeba.

    Wątek o tym, że w sklepach małych miejscowości są wyłącznie przerobione xboxy to jakieś kosmiczne kuriozum – przecież jest ogromna oferta sklepów online, nie trzeba nawet wychodzić z domu żeby stać się posiadaczem konsoli.

    Oceniasz ogół ze swojej perspektywy, a bynajmniej większość tych graczy nie takiej świadomości rynku jak Ty. Poszukiwanie najlepszej/najtańszej oferty wcale nie jest dla nich takie oczywiste. Oni po prostu idą do najbliższego sklepu i kupują. Zresztą chyba celowo pomijasz fragment o Allegro i mniejszych sklepach internetowych.

  • mt

    Odejdę od tematu.
    Mnie dziwi jedna rzecz. Mianowicie dlaczego pan Jobs ma Polskę głęboko w dupie nie oferując itunes a jago polscy fanatycy mimo wszystko go czczą?
    Panowie, kurwa, trochę konsekwencji…

  • http://dailytech.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

    @mt

    Fanboj lajfstajl. Proste;)

  • http://ols.blox.pl ols

    Co do wywodu o cenach, znowu kula w płot. Słowo-klucz: „podatki”.

    Co do dostępności dla tych nieświadomych – gracze mają doskonałą świadomość. Wiedzą, że jeśli chcą mieć dostęp do gier w cenie nośnika verbatim to muszą kupić przerobioną konsolę. I to nie jest wina drobnych sprzedawców (którzy /- tyle samo zarobią na konsoli przerobionej czy nieprzerobionej), tylko nabywców, którzy taki właśnie sprzęt chcą kupować.

  • http://dailytech.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

    @ols

    Podatki to jedna z najstarszych wymówek świata. Zestaw liczby ze sobą i wtedy rozmawiajmy dalej, bo w tej chwili rzuciłeś tylko hasło, nie podpierając się żadnymi danymi. Poza tym, firmy takie jak Sony czy Microsoft wiedzą jak redukować ilość pieniędzy odprowadzanych dla państwa.

  • http://www.metin2news.pl/ Metin

    Możliwe, że w Polsce panuje takie przyzwolenie na przerabiane XBoxy bo wg Polskiego prawa każdy ma prawo posiadać kopię bezpieczeństwa kupionego filmu, płyty z muzyką czy też gry.

    A jak wiadomo na nieprzerabianym X 360 taka „kopia” się nie uruchomi. W związku z tym, kierowane do sadu sprawy dotyczące przerabianych XBoxów często rozbijają się o przepisy.

  • http://intenso.wordpress.com/ SEO blog

    Ciekawa sprawa.

  • adam

    @Metin
    _W związku z tym, kierowane do sadu sprawy dotyczące przerabianych XBoxów często rozbijają się o przepisy._
    No i bardzo dobrze, płacisz za sprzęt i możesz z nim robić co chcesz i jeśli musisz przerabiać sprzętm, aby móc korzystać z PRAWA do kopii bezpieczeństwa to chyba coś jest nie w porządku.

DailyTECH.pl - 2008-2011 Copyright © DailyMEDIA.pl
Projekt: Paweł Iwaniuk
Inspiracja: Przemysław Śmit
Wykonanie: Jakub Bilko
Ikony: Sylwia Besz