Pisałem już o tym kilka razy. Dzisiaj natomiast wspomina, o tym Engadget. Nokia traci potencjał rozwojowy Symbiana. Powołana do rozwijania tego systemu Fundacja, najwyraźniej również nie radzi sobie. 5 edycja Symbiana miała wprowadzić ten system na salony urządzeń z dotykowym ekranem, unowocześnić platformę i urządzenia. Ostatecznie jednak, flagowy model – Nokia N97, w opinii rynku okazał się porażką. Przyczyną nie był jednak tylko system. Same urządzenie okazało się duże, ciężkie i wyposażone w wolny (jak na potrzeby tej klasy smartphone) procesor, czyniący całość niezbyt wydajną.
Pytanie: co dalej? Pojawiająca się na kolejnych rynkach – Nokia N900 z Linuxem Maemo 5, zbiera bardzo dobre recenzje i opinie. Telefon oparty został na bardzo szybkim procesorze ARM Cortex A8. Całość pracuje pod kontrolą szybkiego systemu operacyjnego, wyposażonego w najlepszą (według wstępnych recenzji) mobilną przeglądarkę internetową, opartą na Firefoxie.

Nie powinno więc nikogo dziwić, że w branży pojawiają się opinie mówiące, że Nokia mogłaby całkowicie zrezygnować Symbiana, na rzecz Maemo. Wszystkie smartphone Nokii mogłyby pracować pod kontrolą tego systemu. Nawet jeśli Nokia zdecydowałaby się na taki krok, nie powinniśmy spodziewać się pełnego przejścia przed rokiem 2012. Obecnie na rynku jest kilkadziesiąt milionów urządzeń z Symbianem. Nokia nie może nagle opuścić swoich klientów.
Przejście musi więc odbyć się płynnie i stopniowo. O ile oczywiście fiński gigant zdecyduje się na taki krok. Według plotek krążących po sieci, Nokia może być również zainteresowana przejęciem Palm oraz ich systemu webOS. Jakoś jednak nie potrafię wyobrazić sobie Nokii N-coś tam z systemem stworzonym przez producentów Palm Pre.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






