
Święta coraz bliżej, nie wszyscy kupili jeszcze prezenty.
Dlatego postanowiliśmy sprawdzić „jak oni zdzierają”. Pięć dni przed wigilią zajrzeliśmy do marketu elektronicznego, sieci księgarni, po czym porównaliśmy te ceny z jedną z większych internetowych sklepów z elektroniką, a także jedną z większych księgarni. Jako ostatnią kolumnę, do naszego porównania dorzuciliśmy jedną z porównywarek cen. Zbadaliśmy ceny 30 losowo wybranych produktów (tzn. wybór losowy oznaczał, co akurat nam przyszło do głowy). Rezultaty nie okazały się do końca zaskakujące.
Cztery produkty okazały się tańsze w markecie niż w porównywarce cen (myszka, telewizor LCD 32′, jedna z wersji konsol, a także jedna z gier na pc). Kolejna gra kosztowała tyle samo w markecie, co w najtańszym sklepie z porównywarki. Na reszcie produktów moglibyśmy sporo zaoszczędzić kupując je w necie (średnio 23 proc.).
Niżej znajdziecie wykres prezentujący (procentowo) o ile dany produkt jest droższy w markecie niż w najtańszym sklepie z porównywawki, a także pełne wyniki z uwzględnieniem wszystkich sklepów, które wzięły udział w naszym rankingu.
Pełne wyniki
Wniosek jest niestety bardzo prosty. Przed każdym zakupem warto odpalić komórkę i sprawdzić ile naprawdę kosztuje sprzęt, który chcemy nabyć.






