
Już w lutym pisałem o potencjalnej wersji Windows 7 na procesory wykonane w architekturze ARM. Nadchodzący rok 2010, zwiastuje wysyp tanich, linuxowych smartbooków, opartych na ARM. Już w tej chwili analitycy uważają, że ten segment urządzeń może być potencjalnie gigantyczny. Logicznym posunięciem, byłoby w tym momencie wejście Microsoftu ten właśnie rynek, ze swoim najnowszym systemem – Windows 7. Koncern nie ma jednak takiego zamiaru najwyraźniej.
Mike Nash – człowiek zajmujący się strategią rynkową platform opartych na Windows, w swojej wypowiedzi dla DigiTimes stwierdził, że w momencie rynkowej premiery smarbooków, Windows 7 nie będzie wspierał ARM. Microsoft chce kontynuować strategiczną współpracę z Intelem przy tworzeni przy tworzeniu komputerów przenośnych. Microsoft widzi raczej Windows CE jako system operacyjny dla komputerków z ARM.
Według mnie, słowa Nasha nie oznaczają rezygnacji z ARM dla pełnych systemów. Podejrzewam raczej, że Microsoft będzie chciał poczekać, aż segment smartbooków pokaże swój prawdziwy potencjał. W końcu wyniki sprzedaży nie kłamią. Myślę też, że Windows 7 na ARM, chociażby w wersji prototypowej już istnieje. Leży sobie gdzieś w laboratorium, w Redmond i czeka na lepsze czasy.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






