
Laboratorium DailyTECH.pl pracuje pełną parą. Dzisiaj mam przyjemność testować dla Was nowy odtwarzacz ze stajni firmy VEDIA – B6. Jest to kolejny po A10 autorski model polskiego producenta, tym razem z segmentu odtwarzaczy audio-wideo. Nazwa B6 pochodzi od nazwy witaminy, której niedobór powoduje apatię i pogorszenie samopoczucia. Czy możliwości nowej VEDII poprawią nasz nastrój w jesienne i zimowe wieczory? Przekonajmy się.
Klasycznie, na początek, specyfikacja urządzenia, które poddam sekcji.
- Ekran: 2,4 cala TFT LCD, rozdzielczość 240×320
- Obsługiwane formaty audio: MP3, WMA, Ogg Vorbis, FLAC, APE, AAC, WAV, ASF
- Obsługiwane formaty video: AVI, FLV (320×240)
- Moc wyjściowa: 25mW na kanał (16 Ohm)
- Dodatkowe funkcje: FM Transmiter z wyborem dowolnej częstotliwości, Radio z odczytem danych RDS, Czytnik kart microSD oraz microSDHC (do 16GB)
- Porty: Jack (3,5 mm), line-in (3,5 mm), USB 2.0
- Głośniki: 2 wbudowane o mocy 1W każdy
- Nagrywania z: radia, z line-in, z mic-in, dyktafonu (do formatu MP3 lub WMA)
- Czas pracy: 30 h (audio), 4 h (video)
Pudełko:
B6 sprzedawane jest w bardzo małym i eleganckim, czarnym pudełku, które zaskakuje nas swoją zawartością. Wewnątrz znajdziemy bowiem:
- 1. Kabel USB
- 2. Kabel Line-in
- 3. Ładowarka USB
- 4. Silikonowy futerał
- 5. Słuchawki VEDIA SRS-300
- 6. Zewnętrzny mikrofon
- 7. Opaska na ramię
- 8. Smycz
- 9. Kupon rabatowy na książki audio w e-kiosk.pl

Spośród wszystkich dotychczasowych testów, śmiało mogę powiedzieć, że zestaw B6 został wyposażony w typowo polskim stylu, czyli na bogato. Można powiedzieć: jak dobre wesele.
Ergonomia, estetyka i wygląd VEDIA B6:
Gdy pierwszy raz wziąłem B6 do ręki, byłem początkowo bardzo zaskoczony. Odtwarzacz jak na swój rozmiar jest nieprzyzwoicie lekki. Miałem w pierwszej chwili wrażenie, że w środku nie ma baterii, bowiem podobną wagą charakteryzują się (w większości) telefony komórkowe z wyjętą baterią. Ta była jednak w środku. VEDIA jest urządzeniem posiadającym zwartą obudowę, zresztą jak większość odtwarzaczy na rynku. Bateria zainstalowana jest w odtwarzaczu na stałe.

Front odtwarzacza gości 2 elementy. Są to kolorowy ekran LCD o przekątnej 2,4 cala, który przykryty jest plastikową szybką z logiem VEDIA w dolnej części. Ekran nie wykazuje zbytnio tendencji do brudzenia się, a nawet jeśli już się zabrudzi to łatwo go wyczyścić zwykłą chusteczką. Pod ekranem mamy joystick służący do nawigacji po menu i funkcjach odtwarzacza. Przyznaję, że w moim przypadku wbijał się on nieco w opuszkę kciuka, w szczególności gdy trzeba trochę skakać po funkcjach. Możliwe jednak, że to tylko moje odczucie, spowodowane intensywnymi testami, które z normalnym użytkowaniem niewiele mają wspólnego.

Na prawym boku znajdziemy natomiast dwa przyciski. Pierwszy z nich to przycisk pełniący funkcję PLAY, PAUZA oraz włącznik/wyłącznik urządzenia. Umieszczenie klawisza jest dla mnie pomyłką, gdyż niezbyt wygodnie obsługuje się go kciukiem, przynajmniej w moim przypadku. Uważam, że powinien on być umieszczony na froncie, najlepiej pod joystickiem lub nawet obok niego. Natomiast drugi klawisz to suwak blokujący joystick i klawisz PLAY, tak żeby nic nam w kieszeni się nie przełączało itd. Z lewej strony odtwarzacza znajduje się slot kart pamięci microSDHC, który w tani sposób pozwoli nam powiększyć pamięć B6.

Na dole B6 znajdują się 3 gniazda. Mamy tutaj wejście słuchawkowe 3,5 mm, gniazdo mini-USB służące do transferu danych i ładowania odtwarzacza oraz drugie wejście 3,5 mm line-in pozwalającego podłączyć zewnętrzny mikrofon (w zestawie) lub inne źródło dźwięku do nagrywania.

Tylna ściana odtwarzacza gości parę głośników które umożliwiają odtwarzanie muzyki bez użycia słuchawek. Według mnie są one jednak stosunkowo ciche. Dzieci neostrady będą jednak zachwycone. Nie ma to bowiem jak słuchanie muzyki w autobusie (o ile będzie coś słychać) czy na przerwie, wspólnie z koleżankami i kolegami.
Odtwarzacz audio:
VEDIA B6 dla mnie to przede wszystkim odtwarzacz audio. Dawno już wyrosłem z oglądania wideo na ekranikach mniejszych niż 3,5 cala. Dlatego skupiam się na muzyce. Na tym polu B6 radzi sobie bardzo dobrze. W zestawie znajdują się słuchawki SRS-300, które dają fajny i przyjemny dźwięk. Nie będę tutaj pisał, że dźwięk jest ciepły lub zimny, czy też basy są dobre (wydaje mi się, że są bardzo dobre), bo ani ze mnie żaden audiofil, ani mój słuch nie pozwala na miarodajną ocenę. Nie mniej, jak na moje ucho, B6 nie ustępuje brzmieniem konkurencji. Brzmi tak samo dobrze jak testowany nie tak dawno iRiver Spinn. Coldplay brzmi świetnie na B6.

Jeśli natomiast chodzi o interfejs odtwarzacza to jest on bardzo dobrze zorganizowany. Po wejściu do menu Muzyka możemy przeszukiwać zebrane w B6 utwory za pomocą różnych parametrów. Możemy przejrzeć wszystkie zebrane w odtwarzaczu pliki. Możemy również posegregować je według nazwy artysty, tytułu albumu, roku wydania. Istnieje możliwość stworzenia sobie list ulubionych utworów. Możemy także przejrzeć tylko pliki zgromadzone w pamięci B6 lub tylko te na dodatkowej karcie pamięci. Generalnie całość jest bardzo dobrze zorganizowana, pozwalając szybko odnaleźć to czego szukamy.
Bardzo podoba mi się ekran odtwarzania, który prezentuje wszystkie informacje związane z muzyką której aktualnie słuchamy. Widzimy na nim okładkę płyty (o ile taka jest w katalogu z muzyką), nazwę pliku, wykonawcę i tytuł płyty. Poniżej znajduje się pasek postępu, który informuje nas również o czasie trwania utworu. Jeśli nie chcemy oglądać okładki płyty, możemy uruchomić equalizer graficzny. Ten jednak pracuje nieco ociężale dlatego osobiście wolę okładkę płyty jako ustawienie ekranu odtwarzania.
Odtwarzacz posiada też 2 bardzo przydatne funkcje dla osób o wrażliwym słuchu. Pierwsza z nich to Fade-in, która sprawia, że utwory rozpoczynają się stopniowo wzrastającą głośnością co ułatwia słuchanie gwałtownie startujących kawałków. Poza tym jest jeszcze funkcja blokująca maksymalną głośność. Jeśli kupujesz B6 swojemu dziecku, warto ją włączyć, żeby nam latorośl nie ogłuchła, bo odtwarzacz dysponuje dużą mocą na wyjściu słuchawkowym.
Odtwarzacz wideo:
VEDIA B6 pozwala również odtwarzać pliki wideo. Tutaj obywa się jednak bez rewelacji. Odtwarzacz obsługuje 2 rodzaje plików: avi oraz flv. Pliki avi trzeba uprzednio skonwertować, żeby odpowiadały parametrom akceptowalnym przez B6. Po przeprowadzeniu tej operacji pliki avi ruszają bez zająknięcia. Z flv sprawa wygląda nieco inaczej. Obecne w sieci serwisy wideo korzystające z tego formatu, wykorzystują 2 rodzaje kodowania: h263 i h264. Z plikami flv w tym pierwszym kodeku B6 radzi sobie świetnie, z drugim wcale. Podzespoły B6 nie obsługują po prostu kodowania h264. Nie powinno również być w tym nic dziwnego, gdyż kodek ten stosowany jest głównie z myślą o wideo w HD, a B6 nigdy nie był projektowany do odtwarzania takich plików.

Według mnie, nie jest to jednak jakiś problem. Jak pisałem powyżej, dawno już wyrosłem z oglądania wideo na ekranikach mniejszych niż 3,5 cala. Dlatego w teście B6 skupiam się na muzyce, a funkcja odtwarzania wideo jest dla mnie marginalna.
Transmiter FM:
Większość z nas ma w domu jakiś stary, kasetowy radiomagnetofon, często nawet z głośnikami stereo. Transmiter FM zastosowany w B6 pozwoli nam nadać kaseciakowi nowe życie. Bez konieczności stosowania przejściówek czy adapterów kasetowych, możemy wykorzystać magnetofon do odtwarzania cyfrowej muzyki. Jak? Uruchamiamy transmiter i ustawiamy tą samą częstotliwość FM w B6 i magnetofonie, wybieramy ulubiony utwór i muzyka zaczyna płynąć z głośników w kaseciaku. Transmiter FM świetnie sprawdza się również w samochodzie oraz w sytuacji gdy nasza wieża posiada tylko odtwarzacz CD bez wsparcia dodatkowych formatów. Naprawdę świetna funkcjonalność, za którą w mojej ocenie B6 dostaje 1 punkt do oceny końcowej.
Dyktafon:
Jak wspomniałem na początku, B6 posiada 3,5 mm wejście line-in pozwalające również podłączyć również zewnętrzny mikrofon (w zestawie). Ponad to odtwarzacz posiada zbudowany własny mikrofon, który radzi sobie niespodziewanie dobrze. Bez konieczności stosowania zewnętrznego źródła dźwięku możemy nagrać wywiad czy nawet pokusić się o rejestracje wykładu na uczelni (o ile wykładowca pozwoli). Dyktafon nagrywa dźwięk w formatach MP3 i WMA. Generalnie, w dzisiejszych czasach gdy wszyscy, wszystkich nagrywają, funkcja niezwykle przydatna.
Radio:
W B6 nie mogło zabraknąć również radia. Funkcja ta sprawuje się świetnie. Odbiornik jest bardzo czuły i w mojej okolicy wyłapuje większość stacji, co przy dużych zakłóceniach jest bardzo dobrym wynikiem. Warto zaznaczyć, że B6 wyposażony w RDS który odczytuje nazwy stacji z ich sygnału. Pomimo dobrego odbioru audio, B6 nie zawsze był w stanie poprawnie zdekodować nazwę stacji. Podejrzewam jednak, że efekt wspomnianych zakłóceń. Poza tym VEDIA udostępniła funkcje nagrywania audycji.
Podsumowanie:
VEDIA B6 to polski design, bogate wyposażenie i przydatne funkcje. Jest to bardzo dobry odtwarzacz audio, wspierający różne formaty muzyki, który producent zawarł w przyjemnej formie małego i lekkiego urządzenia. Prosty w obsłudze, ale bynajmniej nie prymitywny. Świetny kompan w domu, pracy, szkole czy nawet w podróży. Według mnie mamy tutaj przykład świetnego stosunku jakości i możliwości do ceny. Polecam.

Plusy i minusy:
- + Mały i lekki
- + Dobry i czytelny ekran
- + Bardzo dobra jakość dźwięku
- + Świetne słuchawki w zestawie
- + Transmiter FM
- + Dyktafon
- + Radio z RDS
- + Czytnik kart microSDHC
- + Długi czas pracy
- + Wyposażenie
- + Cena
- - Umiejscowienie przycisku PLAY
- - Problemy z plikami flv
- - Wbudowane głośniki
Ocena: 4,5/5












Październik 30th, 2009 @ 14:22
[...] przed chwilą Laboratorium DailyTECH.pl: VEDIA B6 | DailyTECH.pl – Codzienna dawka technologii dailytech.pl/…aboratorium-dailytech-pl-… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Październik 30th, 2009 @ 15:23
[...] reklama Viren przed chwilą Laboratorium DailyTECH.pl: VEDIA B6 dailytech.pl/…aboratorium-dailytech-pl-… [...]
Październik 30th, 2009 @ 15:43
[...] dailytech.pl/5597/laboratorium-dailytech-pl-vedia-b6 wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
Listopad 2nd, 2009 @ 13:39
[...] Najważniejsze jak zawsze na koniec, czyli lista nagród do zgarnięcia. 1 miejsce. Odtwarzacz VEDIA B6 o pojemności 8GB 2 miejsce. Odtwarzacz VEDIA A10 o pojemności 4GB 3 miejsce. Słuchawki VEDIA [...]
Listopad 4th, 2009 @ 17:00
Czy w pierwszym zdaniu, nie powinno być – pełną parą?
Listopad 4th, 2009 @ 17:31
@Dawid Pośliński
Dzięki
Styczeń 22nd, 2010 @ 11:40
sam odtwarzacz jest ok, ale design do mnie nie przemawia, jakiś taki toporny i kanciasty, u mnie odpada
Luty 8th, 2010 @ 17:28
[...] jak testowana w ubiegłym roku Vedia B6, zastosowane w Nano radio posiada funkcję RDS umożliwiającą wyświetlanie nazw stacji oraz [...]