
Cyfryzacja telewizji w Polsce to jakiś niesmaczny żart, którego nikt nie chce lub nie potrafi skończyć. Nie tak dawno pisałem o swoim zdaniu na temat platformy cyfrowej TVP, stworzonej przez ekipę byłego już prezesa Farfała. Prezes się zmienił, a z nim zarząd firmy. Większość „normalnych” spółek na świecie charakteryzuje się ciągłością decyzyjną, której efektem jest (w teorii) kontynuacja polityki poprzedniego zarządu przez nowy.
Oczywiście, kontynuacja ma miejsce gdy stara ekipa nie poczyniła działań na szkodę firmy. W piątek 9 października decyzją nowego zarządu TVP doszło do zakodowania kanałów, które dostępne miały za darmo (FTA) być w ramach platformy cyfrowej Telewizji Polskiej. Tym samym, zarząd praktycznie anulował projekt. Mówi się już nieoficjalnie o wycofaniu wniosku o koncesje dla płatnego pakietu, który miał być dostępy na platformie TVP.
Zarząd tłumaczy się tym, że były prezes Farfał nie dopilnował kwestii prawno-licencyjnych. Zdaniem nowej ekipy TVP nie ma wielu licencji koniecznych do nadawania programu satelitarnego w formie Free-to-Air. Farfał natomiast twierdzi, że jest to bzdura. Wystarczy bowiem zakodować tymczasowo te transmisje, które tego wymagają. Tym bardziej, że znakomita część widzów/abonentów platformy kupi tunery przystosowane do odbioru sygnału MPEG4 i kodowania NDS, które stosować miałaby TVP. Według byłego prezesa, nowy zarząd działa na szkodę firmy.
Chociaż nie jestem sympatykiem opcji politycznej Farfała, uważam że wskrzeszony przez niego projekt (idea państwowej platformy satelitarnej powstała prawdopodobnie jeszcze za czasów Jana Dworaka) był dobrym posunięciem. Platforma TVP pozwoliłaby wypełnić lukę, której DVB-T jeszcze długo nie wypełni oraz nadrobić zaległości technologiczne.
Tym czasem, błyskawicznie po objęciu stanowiska, prezes Szwedo czyści firmę z pozostałości Farfała, co gorsza, w szczególności z tych dobrych. Argumenty zarządu są naciągane, bo powiedzmy sobie szczerze. Czy w tak krótkim czasie od powołania nowego zarządu możliwe było wykonanie wszystkich niezbędnych ekspertyz prawnych czy konsultacje z podmiotami licencjonującymi treści emitowane przez TVP? Nie sądzę. Szwedo przeprowadza po prostu klasyczną czystkę.
Źródło: Sat Kurier
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






