
Nie zastanawialiście się przypadkiem nad tym? Osobiście nie posiadam już (w domu lub biurze) żadnego komputera stacjonarnego. Wszystko zastąpiły notebooki. Zadaję sobie jednak pytanie czy taki stan rzeczy wynika tylko z moich własnych preferencji czy może faktycznej przewagi jakościowej przenośnego nad stacjonarnym? Pamiętam jak w 2001 roku gdy kupowałem swój drugi (a zarazem ostatni) desktop, proponowano mi kupno notebooka. Dlaczego więc nie decydowałem się wtedy na komputer przenośny?.
W 2001 roku segment notebooków nie był tak rozwinięty jak obecnie. Kupując wtedy komputer przenośny, za około 6-8 tyś zł otrzymałbym taką konfigurację: Pentium III M 600 Mhz, 256 (o ile nie 128) MB RAM, HDD 20GB, Napęd CD oraz jakaś zintegrowana grafika. Nie zdecydowałem się, bo za 4-5 tyś kupiłem komputer stacjonarny z Pentium III 933 Mhz, 512 MB RAM, HDD 40GB, CD-RW oraz grafiką GeForce 2 MX220 (wtedy to było coś).
Dzisiaj jednak dystans cenowo-wydajnościowy nie jest tak duży jak kiedyś, a momentami wcale go nie ma. Natomiast trend na rynku komputerowym skierowany na wszystko co mobilne. Nie trudno w tej sytuacji odnieść wrażenie, że stacjonarne rozwiązania zanikają na rzecz note i netbooków. Największymi nowościami w segmencie komputerów typu desktop, są nettopy i komputery all-in-one (komputery zintegrowane w monitorze LCD), które paradoksalnie oparte są na podzespołach komputerów przenośnych (Atom lub Celeron ULV, rzadziej Core2Duo).

Kiedyś podniecaliśmy się wzrastającymi taktowaniami nowych procesorów, potem wielordzeniowością. Producenci kart graficznych co jakiś czas prezentowali nam kolejne modele swoich układów potrafiące renderować światło z prędkością 60 fps. A co mamy dzisiaj? Dzisiaj największą dynamiką sprzedaży i zainteresowania producentów charakteryzuje się segment netbooków (nawet nie notebooków). Intel stworzył linie procesorów Atom, która choć technologicznie jest krokiem wstecz, marketingowo okazała się wielkim sukcesem.
Segment stacjonarny natomiast, choć został zmarginalizowany to nie zniknie z rynku. Według mnie, ulegnie on podziałowi na modele profesjonalne (stacje graficzne i serwery) oraz niskobudżetowe (nettopy i komputery all-in-one). Komputery przenośne będą natomiast stanowić główny nurt (o ile już nie stanowią) rynku komputerów. Przyszłość to bowiem urządzenia, które można schować do kieszeni.
Post jest nawiązaniem do artykułu Ludwika Krakowiaka
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






