Subskrybuj nas przez:

RSSMailBlipFlakerŚledzikFacebookYouTubeVimeo
13 16 września 2009
Paweł "FrostBite" Iwaniuk

Czy komputer stacjonarny naprawdę umiera?



Zaczęło się od IBM

Nie zastanawialiście się przypadkiem nad tym? Osobiście nie posiadam już (w domu lub biurze) żadnego komputera stacjonarnego. Wszystko zastąpiły notebooki. Zadaję sobie jednak pytanie czy taki stan rzeczy wynika tylko z moich własnych preferencji czy może faktycznej przewagi jakościowej przenośnego nad stacjonarnym? Pamiętam jak w 2001 roku gdy kupowałem swój drugi (a zarazem ostatni) desktop, proponowano mi kupno notebooka. Dlaczego więc nie decydowałem się wtedy na komputer przenośny?.

W 2001 roku segment notebooków nie był tak rozwinięty jak obecnie. Kupując wtedy komputer przenośny, za około 6-8 tyś zł otrzymałbym taką konfigurację: Pentium III M 600 Mhz, 256 (o ile nie 128) MB RAM, HDD 20GB, Napęd CD oraz jakaś zintegrowana grafika. Nie zdecydowałem się, bo za 4-5 tyś kupiłem komputer stacjonarny z Pentium III 933 Mhz, 512 MB RAM, HDD 40GB, CD-RW oraz grafiką GeForce 2 MX220 (wtedy to było coś).

Dzisiaj jednak dystans cenowo-wydajnościowy nie jest tak duży jak kiedyś, a momentami wcale go nie ma. Natomiast trend na rynku komputerowym skierowany na wszystko co mobilne. Nie trudno w tej sytuacji odnieść wrażenie, że stacjonarne rozwiązania zanikają na rzecz note i netbooków. Największymi nowościami w segmencie komputerów typu desktop, są nettopy i komputery all-in-one (komputery zintegrowane w monitorze LCD), które paradoksalnie oparte są na podzespołach komputerów przenośnych (Atom lub Celeron ULV, rzadziej Core2Duo).

Netbook Eee PC 1002HAE

Kiedyś podniecaliśmy się wzrastającymi taktowaniami nowych procesorów, potem wielordzeniowością. Producenci kart graficznych co jakiś czas prezentowali nam kolejne modele swoich układów potrafiące renderować światło z prędkością 60 fps. A co mamy dzisiaj? Dzisiaj największą dynamiką sprzedaży i zainteresowania producentów charakteryzuje się segment netbooków (nawet nie notebooków). Intel stworzył linie procesorów Atom, która choć technologicznie jest krokiem wstecz, marketingowo okazała się wielkim sukcesem.

Segment stacjonarny natomiast, choć został zmarginalizowany to nie zniknie z rynku. Według mnie, ulegnie on podziałowi na modele profesjonalne (stacje graficzne i serwery) oraz niskobudżetowe (nettopy i komputery all-in-one). Komputery przenośne będą natomiast stanowić główny nurt (o ile już nie stanowią) rynku komputerów. Przyszłość to bowiem urządzenia, które można schować do kieszeni.

Post jest nawiązaniem do artykułu Ludwika Krakowiaka

Related Posts with Thumbnails

PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).







  • http://oleg.es ^oleg

    Faktem jest, ze w zeslzym roku pierwszy raz sprzedano wiecej laptopow niz PC. ale to wcale nie znaczy, ze PC wygina. Zawsze beda to maszyny wydajniejsze niz notebooki, oraz zawsze beda zastosowania w ktorych notebooki sie po prostu nie sprawdza. ja mam notebooka, netbooka, ale podstawowy sprzet na ktorym pracuje to wlasnie PC :)

  • http://poradnikwebmastera.blox.pl Wimmer

    Ja sobie nie wyobrażam życia bez solidnej maszyny na biurku i co najmniej 22-calowego LCD, ale chętnie korzystam też z netbooka, właśnie ze względu na kilogramową wagę i dużą przenośność. Korzystam na spotkaniach prasowych, w łóżku, w wannie i różnych dziwnych miejscach. Ten środkowy segment, klasyczne notebooki, jakoś mnie na razie nie rajcują.

  • http://topsy.com/tb/bit.ly/TGl27 Tweets that mention Czy komputer stacjonarny naprawdę umiera? | DailyTECH.pl – Codzienna dawka technologii — Topsy.com

    [...] This post was mentioned on Twitter by Paweł Iwaniuk and Paweł Iwaniuk. Paweł Iwaniuk said: Czy #komputer stacjonarny naprawdę umiera? http://bit.ly/TGl27 #pc #komputery #notebooki [...]

  • http://kosciak.blox.pl/ KosciaK

    Wszystko zależy od tego po co komu komputer. Jeśli ktoś używa go głównie do przejrzenia poczty, stron, napisania kilku dokumentów, obejrzenia filmu, czy posłuchania muzyki i w dodatku chce z niego korzystać w wielu miejscach (dom, biuro, uczelnia) to laptop czy netbook jak najbardziej spełni swoją rolę.
    Jednak nie wyobrażam sobie pracy z jakimś IDE na laptopie. 19-20 cali monitora to minimum by wygodnie móc programować, mysz i klawiaturę normalną też trzeba podłączyć.
    W ogóle nie rozumiem jaki jest sens kupowania laptopa o ekranie >13 cali. Taki laptop jest przeraźliwie duży, ciężki, zajmuje mnóstwo miejsca… zupełnie zatraca się główna zaleta laptopów czyli przenośność

  • piszczyk^3

    Miało być:
    Koniec desktopa <=> koniec OS desktopowego

  • http://flaker.pl/mawek mawek

    Moim zdaniem podzial bedzie taki:
    *praca biurowa/programowanie – notebook/ ew. nettop + monitor
    *grafika 2d/webdesign/dtp – cos ala Imac 24″
    *grafika 3d – dobrze znane wielkie budy, masa kabli i duzy monitor (ew. kilka monitorow)
    *gry – czesciowo wszystkie w/w + konsole

    nie widze natomiast zastosowania dla netbookow, majac cos troche bardziej rozwinietego niz iphone(oczywiscie na otwartym oprogramowaniu, moze jakis itablet). Nie ma co gadac – fajnie ze male, lekkie, dlugo na baterii i do tego tanie, ale osobiscie uwazam ze 10″ cali to masochizm. Nie w sensie wydajnosci, ale w sensie pisania na tak malej klawiaturze oraz niskiej rozdzialce ekranu. MBP 13″ jest tutaj najlepszym rozwiazaniem (od strony technicznej)

  • albercik

    Ja rowniez nie zgadzam sie z autorem i wydaje mi sie, ze jest rownie wiele zastosowan dla starych dobrych blaszakow, jak i dla note/netbookow. Fakt, faktem, ja przez jakis czas mialem laptopa, ktory byl podlaczony do duzego ekranu, myszy i klawiatury, wiec stal sobie w kacie, pod biurkiem :)

    Ale jesli zalezy Ci na wydajnosci, szybkosci dzialania, to dalej bez porownania lepiej wypadaja w tym stacjonarne komputery.
    A jesli chodzi o ceny… Nie jestem na 100% pewien, ale WYDAJE MI SIE, ze za dajmy na to 4000 zł kupisz laptopa o X specyfikacji, ale za te sama kwote kupisz komputer o specyfikacji X+

    I nie rozumiem argumentu o wypuszczeniu przez Intela procesora Atom. To nie jest tak, ze producenci zaniedbuja calkiem rynek stacjonarnych. Przywolany Intel wypuscil tez niedawno calkiem nowa rodzine procesorow (z calkowicie nowa architektura) i7.

    Pozdrawiam

  • http://mlodziwilcy.pl zwolu

    Trend idzie na mobilki, ale ja zaczynam czuć potrzebę posiadania albo all-in-one albo zwykłego stacjonarnego blaszaka. Siedząc długi czas w domu laptop przestaje być wygodnym urządzeniem, które posiada baterię o mocno ograniczonej żywotności. Dodatkowym minusem laptopów jest odczuwalne ciepło, które uwalniają i wibracje wiatraczków.
    Najlepszym rozwiązaniem będzie posiadanie dwóch urządzeń z pełną synchronizacją. Szkoda, że mac pro jest taki drogi :(

  • http://dailytech.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

    @zwolu

    Napiszmy do Wujka Steve’a, że nie stać nas na Maca Pro. Jakiś chłopak napisał kiedyś, że nie stać go na Final Cut Pro i Jobs mu przysłał w prezencie:)

  • http://mlodziwilcy.pl zwolu

    Nie no nie będę się prosił, po prostu sobie uzbieram :) Po prostu fajnie mieć kilka maszyn. To tak jak z samochodami. Jeśli ktoś jest miłośnikiem motoryzacji to pragnie mieć kilka aut o różnej specyfikacji np. 4×4, sportowy, rodzinny, coś szpanerskiego i zwykłego żeby czasem zginąć w tłumie. No ja tak mam :)

  • peper

    Notebooki nigdy nie będą tak wydajne jak PCty z 2 głównych powodów:
    - najwydajniejsze rozwiązania wymagają dużej ilości prądu
    - w notebooka nie da się wsadzić wydajnego chłodzenia

  • http://dailytech.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

    @peper

    Pamiętaj, że te 2 powody ograniczają producentów dzisiaj. Nie wiemy co będzie jutro. Kiedyś nie do przekroczenia wydawało się 1,5-2h na baterii. Mój netbook przy pełnym obciążeniu wyciąga 5-6h. Wszystko jest możliwe, a wymaga jedynie czasu i chęci.

  • http://draiser.gamedev.pl Paweł Wolak

    Jak dla mnie, musimy wyróżnić dwie sfery – domową, reprezentowaną przez przeciętnych użytkowników komputerów – internautów, wykonujących na PC prace domowe, jak i bardziej profesjonalnych – programistów, grafików, dźwiękowców, czy nawet graczy.

    O ile ci pierwsi są coraz większym segmentem rynku i nie potrzebują nadzwyczaj wydajnego sprzętu, to ci drudzy zdecydowanie tak, a ich preferencje w tym względzie też muszą być brane pod uwagę. Inna sprawa, że wraz ze wzrostem ‘zwyczajnych’ użytkowników pecetów posiadaczy stacjonarnych, potężnych maszyn będzie procentowo coraz mniej – ale nawet wtedy nie powiedziałbym, że komputer stacjonarny ‘umiera’.

    Komputery przenośne nigdy nie będą w stanie zapewnić odpowiedniego stosunku wydajności do ceny, jaki charakteryzuje stacjonarne.

DailyTECH.pl - 2008-2011 Copyright © DailyMEDIA.pl
Projekt: Paweł Iwaniuk
Inspiracja: Przemysław Śmit
Wykonanie: Jakub Bilko
Ikony: Sylwia Besz