
Już wczoraj, a propos netbooka Booklet 3G pisałem o zmianach w strategii rynkowej Nokii. Dzisiaj postanowiłem natomiast przyjrzeć się bliżej zapowiadanemu na październik tabletowi N900. Otóż, urządzenie te wywodzi się z linii znanych już wcześniej internetowych tabletów fińskiego giganta. Wspomniane urządzenia, nigdy nie były jednak telefonami komórkowymi, a według moich obserwacji N900 będzie komórką.
Nie twierdzę, że odkryłem tutaj jakąś wielką tajemnicę. Mam jednak wrażenie, że Nokia stara się nie mówić o tym zbyt głośno. Dlaczego? Podejrzewam, że N900 będzie początkiem nowej platformy dla smartphone fińskiego giganta, opartej na Linuxie Maemo, a co za tym idzie, początkiem powolnego wycofywania się z Symbiana.
N900 nie jest co prawda typowym telefonem, gdyż jest stosunkowo ciężki (około 180g). Według mnie zapowiada on jednak nową linię urządzeń Nokii opartych na Linuxie. Tu pojawia się pytanie: dlaczego Nokia miałaby wybrać Linuxa? Otóż, paradoksalnie wynika to z konstrukcji Symbiana oraz trendu na rynku systemów mobilnych.

Dzisiaj nikt z nas nie chce być zakładnikiem zamkniętej architektury. Kupując iPhone lub telefon z Androidem mamy pewność, że przynajmniej przez 2 lata będziemy otrzymywać aktualizację oprogramowania, a z nią nowe funkcje. Chcemy ściągać nowe gry i aplikacje. Chcemy po prostu wiedzieć, że po kupieniu telefonu nie zostaniemy pozostawieni sami, sobie.
Symbian tego nie umożliwia, a fundacja rozwijająca go, nie jest zapewne w stanie tego zmienić. Nokia poszukuje więc nowych rozwiązań, takich jak Maemo. A dlaczego robi to po cichu? Możliwe, że nie chce dawać klientom i udziałowcom do zrozumienia, że król jest nagi?
Przyszłość (wcale nie tak daleka) pokaże kto miał racje.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






