Jestem rozczarowany ostatnią prezentacją Apple, która odbyła się podczas trwającego jeszcze MacWorld. Pierwsza sprawa to brak Steve Jobsa, który przez wiele lat stworzył kopiowany przez innych styl prezentacji dla dużej firmy z branży IT. Jeśli widzieliście kiedykolwiek prezentacje polskiej platformy cyfrowej N, to wiecie jak niezdarnie jej szef udawał twórcę Apple.

Jak już wspomniałem, Steve nie pojawił się ze względu na swoją chorobę. Zastąpił go Philip Schiller – Wiceprezes międzynarodowego marketingu w Apple. Według mnie Phil był w bardzo trudnej sytuacji, gdyż nie mógł naśladować Jobsa, aby go nie sparodiować przypadkiem. Z drugiej jednak strony nie jest on na tyle znany, żeby jego styl odpowiadał uczestnikom prezentacji. Schiller jest zapewne świetnym biznesmenem, ale nie jest showmanem.
W MacWorld 2009 rozczarowujący jest również brak spektakularnych premier. Jedyną w miarę interesującą premierą był nowy 17 calowy MacBook Pro, na którego zapewne jeszcze długo nie będzie nas stać
. Jest pozbawiony szkodliwych związków chemicznych, posiada matryce podświetlaną przez LED matryce o rozdzielczości 1920×1200. Dodatkowo dostępny będzie z dwoma wariantami procesorów Core2Duo: 2,66Ghz i 2,93Ghz oraz 4GB pamięci RAM. Dopełnieniem niech będą dysk twardy 320GB HDD lub 256GB SSD oraz 8 godzin pracy z Wi-Fi na baterii.
Można powiedzieć, że nowy MacBook Pro jest „wypasiony jak kot rzeźnika”. Ten high end ma jednak swoją cenę, która w standardowej konfiguracji wynosić będzie „jedyne” 2799$.. Poza tym Apple zapowiedziałlo uwolnienie piosenek na iTunes z DRM oraz aktualizację oprogramowania iLife oraz pakietu iWorks.
Spodziewaliśmy się iPhone Nano, ale najwyraźniej w najbliższym czasie go nie będzie. Liczyliśmy na netbooka z serii MacBook, ale tutaj też pudło. Mieliśmy nadzieję na coś co spowoduje, że powiemy „wow” lub „cool”, ale nic takiego się nie stało. Czyżby to koniec cudów ze stajni Apple?
Na koniec jeszcze wspominki z poprzednich keynote jabłuszka z Cupertino w Kalifornii.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






