
Choć u nas pokemonowa mania zakończyła się dawno temu, to w Japonii trwa nadal. Tamtejsi producenci sprzętu medycznego postanowili wykorzystać Pokemony jako element ozdobny w mobilnych urządzeniach rentgenowskich, stosowanych w szpitalach na oddziałach dziecięcych. Według producenta, ozdobiona sympatycznymi stworkami maszyna wzbudza u dzieci mniejszy strach i łagodzi stres związany z diagnostyką medyczną.
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie powyższy cud techniki to kolejny dowód na nękającą Japończyków nudę. Traktowanie dzieci jak idiotów raczej nie zmniejszy stresu związanego z pobytem w szpitalu, a Pokemon Pikachu (tak, tak. Lata temu byłem wyznawcą kultu żółtego szczura) nie powinien być wykorzystywany jako lek uspokajający. Chorym dzieciom potrzebna jest opieka rodziców lub wolontariuszy oraz wsparcie psychologów, a nie oblepiona kolorowymi stworami aparatura medyczna.
Źródło: Siliconera












Kwiecień 17th, 2009 @ 12:49
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Komu to przeszkadza, że RTG jest oblepiony pokemonami? Dzieciakom może to poprawić humor i nastrój, w końcu każdy wolałby leżeć w szpitalu, który jest kolorowy i sympatyczny, niż oschły, brzydki i nudny. Po za tym co to ma wspólnego z traktowaniem dzieci jak idiotów? Przecież pokemony to bajka dla dzieci, więc w czym problem…?
Kwiecień 17th, 2009 @ 13:04
@Fen
Pewnie masz rację, pewnie się czepiam:) Wypowiadam się jednak również z perspektywy dziecka, a potem nastolatka, który trochę wyleżał w szpitalach. Mi kolorowe wystroje nie pomagały, ale to najwyraźniej kwestia indywidualna.