
Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłem Game Boya. Było to gdzieś na początku lat 90-tych, w jakiejś niemieckiej reklamie. Wtedy wydawać mogło by się, że jest to cud techniki. Przenośna konsola, która mieści się w kieszeni (kurtki) oraz oferuje gry poziomem nie odbiegające od NESa (u nas znanego jako Pegasus). To było marzenie wielu graczy, a w tym i moje. Dzisiaj klasyczny, pierwszy Game Boy kończy 20 lat. Japońska premiera tego najpopularniejszego handheldu miała miejsce 21 kwietnia 1989 roku.
Game Boy nie był pierwszym przenośnym urządzeniem stworzonym przez Nintendo. Jego poprzednik – Game & Watch był grą elektroniczną wyposażoną w segmentowy wyświetlacz LCD. Znany również w Polsce jako sowiecki klon z grą “Nu, pogodi!”, w której znany z radzieckiej kreskówki Wilk łapie spadające jajka (to były czasy). Jak wielu z Was zapewne pamięta, urządzenie dysponowało tylko jedną grą. Na rynku dostępnych było jednak kilka odmian z różnymi grami.
Nintendo chciało jednak stworzyć bardziej uniwersalne urządzenie, do którego użytkownik mógłby dokupować kolejne gry, tak jak w przypadku wspomnianego NESa. Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do takiego modelu sprzedaży na rynku gier wideo, ale w 1989 roku była to cecha charakterystyczna wyłącznie dla konsol stacjonarnych. Segment konsol przenośnych praktycznie wtedy nie istniał. Nintendo powierzyło przygotowanie nowego urządzenia twórcy Game & Watch – Gunpei Yokoi.
Yokoi wykorzystał w projekcie “Game Boy” doświadczenia zdobyte w ciągu poprzednich 9 lat obecności na rynku G&W. Jego celem było stworzenie taniej konsoli przenośnej, oferującej dużą bibliotekę gier, a także długi czas pracy na bateriach. Yokoi opracował projekt w dziale Nintendo znanym jako Research and Development 1. Jest to najstarszy zespół developerski firmy, który stworzył wcześniej wiele popularnych gier. Między innymi “Mario Bros.”.
Tak powstał Game Boy. Urządzenie oparte było 8-bitowym procesorze Zilog Z80 (w Polsce znanym z komputerka Spectrum ZX). Pracował on z zawrotną szybkością 4,19 MHz. Na tamte czas, w urządzeniu mobilnym, była to bardzo szybka jednostka. Konsola wyposażona była w 2,5 calowy, monochromatyczny wyświetlacz LCD o rozdzielczości 160×144 pikseli. Ci z Was, którzy posiadają lub zetknęli się kiedykolwiek z pierwszymi wersjami Game Boya, wiedzą że ekran nie posiadał podświetlenia (dzisiaj już prawie nie ma takich ekranów). Granie w nocy było przez to bardzo utrudnione, ale z czasem pojawiły się dodatkowe moduły oświetlające ekranik w nocy. Yokoi postanowił jednak nie integrować podświetlenia w Game Boyu bowiem zależało mu na długiej pracy z bateriami oraz atrakcyjnej cenie końcowej konsoli. Z tego samego powodu Yokoi nie zdecydował się również na kolorowy wyświetlacz, choć już w 89 roku istniały wystarczające możliwości techniczne, aby to zrobić.
Konsola trafiła do sprzedaży 21 kwietnia 1989 roku w Japonii. Nintendo wyceniło Game Boya na 89,95 $ (przynajmniej tak podaje polska Wikipedia). W pierwszym z dostępnych zestawów znajdowała się gra “Tetris”, która prawdopodobnie przyczyniła się do sukcesu konsoli (zestaw gotowy do użycia od razu po rozpakowaniu). W ciągu pierwszych 2 tygodni Game Boy trafił do 200 tyś graczy. W USA Game Boy pojawił się w sierpniu tego samego roku i już w pierwszym dniu sprzedaży znalazł 40 tyś nabywców. W ciągu całej swojej kariery Game Boy sprzedał się na całym świecie w ponad 118 mln sztuk (wliczając w to model Game Boy Color). Stał się tym samym najpopularniejszą konsolą przenośną w historii przemysłu gier wideo. Nie zaszkodziły mu nawet bardziej zaawansowane konstrukcje, takie jak Sega Game Gear, Atari Lynx czy NEC PC Engine GT. Wynika to w dużej mierze z gier dostępnych na Game Boya. Wiele z nich to porty tytułów znanych z NESa, to stanowiło promocję samą w sobie.
Obecnie linia Game Boy nie jest już kontynuowana. Jej miejsce zajęła zaprezentowana w 2004 roku linia Nintendo DS. Game Boy zapisał się jednak na stałe w historii, wyznaczył standardy powielane w późniejszych produktach (nie tylko ze stajni wielkiego N) oraz został swoistym elementem popkultury, obecnym w filmach, serialach lub nawet muzyce (jako instrument). W dalszym ciągu obecny jest w kolekcjach wielu graczy jako pamiątka po czasach gdy 4 odcienie szarości były szczytem marzeń.











