
Kolejnym etapem naszej krótkiej, acz treściwej, przygody z Nexusem S było nagranie próbki materiału wideo. I tu, niestety, nastąpiła mała niespodzianka, choć właściwie szczerze przyznać muszę, że wcale nie taka mała. Dlaczego? Otóż wiedząc, jeszcze przed dostaniem w swoje ręce, że nowe dziecko Google’a to w zasadzie wierna kopia Samsunga i9000, spodziewałem się co najwyżej, że pod niektórymi specyfikacyjnymi względami zostanę mile zaskoczony jakąś technologiczną surpryzą. Rozczarowanie było niestety bolesne.
Otóż z nieznanych nam powodów Nexus S nie oferuje swemu posiadaczowi przechytywania ruchomych obrazków w rozdzielczość 720p. Okey, rozumiem, że fullHD zarezerwowano dla dwurdzeniowców, ale dlaczego wykastrowano ten telefon z nagrywania w „zwykłym” HD? W kontekście tym, patrząc na to, jak nieźle radził sobie w tej materii starszy Galaxy S, przestaje nawet cieszyć doposażenie i9023 w diodę LED.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






