
Apple bez wcześniejszych zapowiedzi zaprezentował dzisiaj trzecią generację iPoda shuffle. Najmniejszy odtwarzacz muzyczny tej firmy powrócił do korzeni pod względem designu, choć nie jest pendrivem tak jak swój poprzednik. Urządzenie pozbawione zostało przycisków nawigacyjnych, które zostały przeniesione na mikro-pilot umieszczony na przewodzie jednej ze słuchawek.
Nowy Shuffle ma również funkcję, której nie spotkałem nigdy wcześniej w innym odtwarzaczu. Potrafi on bowiem odczytać dla użytkownika głosem kobiety lub mężczyzny tytuł i wykonawcę odtwarzanego utworu. Funkcja na pewno przydatna biorąc pod uwagę brak wyświetlacza w iPod shuffle. Myślę jednak (co za jakiś czas się wyjaśni), że Apple nie wcisnęło w swój odtwarzacz syntezatora mowy. Zapewne to iTunes w trakcie zgrywania muzyki do odtwarzacza generować będzie krótkie nagrania z informacjami o utworze.
Funkcja ta nazywa się VoiceOver i dostępna będzie również w języku polskim. Zaskoczenie, prawda? Poniżej zobaczyć możecie reklamę i prezentację trzeciej generacji iPoda shuffle.
Choć wygląda naprawdę fajnie to nowy design i funkcje nie przekonują mnie na tyle, żeby wymienić posiadanego Shuffle 2G. A jak Wam się podoba?
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






