
W dniu wczorajszym, w godzinach popołudniowych (czasu zwanego błędnie polskim), Apple udostępniło aktualizację systemu iOS do wersji 4.2 dla iPhone, iPoda Touch oraz iPada. Osobiście miałem nadzieję, że aktualizacja pojawi się już na początku września, razem z prezentacją nowych iPodów. Tak jednak się nie stało. Na nową wersję musieliśmy oczekiwać do drugiej połowy listopada.
Dzisiaj mam możliwość napisać dla Was kilka słów o iPadzie pod kontrolą iOS 4.2. Zaznaczam jednak, że są to dość wstępne obserwacje i opinie.
Wielozadaniowość czyli multitasking
iPad bez możliwości uruchomienia kilku aplikacji jednocześnie, aż wołał o pomstę do Cupertino (miasto, siedziba Apple). Tablet to już jednak nie komórka, ani mały MID. Tablet to komputer przenośny, który powinien umożliwić wykonywanie kilku czynności jednocześnie. Przeglądając strony internetowe, aż chciało się mieć w tle uruchomionego Skype. Pisząc coś (powiedzmy artykuł) w notatniku lub Pages, aż chciało się przeskoczyć do Safari i potwierdzić posiadane informacje. Generalnie, chcieliśmy więcej niż faktycznie mogliśmy zrobić.
Teraz możemy. iOS 4.2 wprowadza wielozadaniowość do iPada. W kategoriach funkcjonalności, tablet Apple zasługuje już na miano prawdziwego komputera przenośnego. Pozostaje oczekiwać na wysyp aplikacji dedykowanych dla iPada, które pozwolą wykorzystać potencjał jaki kryje się za wielozadaniowością.

Dodatkowe funkcje w pasku aplikacji (nie w docku)
Jak zapewne wiecie, przełączanie aplikacji w iOS 4+ odbywa się za pomocą ukrytego paska, który ujawnia się po dwukrotnym wciśnięciu przycisku „Home”. Pasek ma jednak również funkcje dodatkowe. Pozwalają one zablokować orientację ekranu bezpośrednio z ekranu. Jakkolwiek zabrzmiało to śmiesznie, to funkcja ta jest bardzo przydatna. W trakcie kilku miesięcy korzystania z iPada, zauważyłem, że bardzo łatwo jest stracić orientację w położeniu urządzenia (gdzie do cholery podziała się góra?).
Dodatkowe funkcje w pasku pozwalają jednak nie tylko szybko zablokować położenie ekranu, ale również zmniejszyć jasność wyświetlacza (bez konieczności wchodzenia do ustawień), zmniejszyć lub zwiększyć głośność oraz sterować odtwarzaniem muzyki. Obecność tych wszystkich funkcji w pasku aplikacji naprawdę ułatwia pracę z tabletem.
Dzisiejszy wpis sponsoruje literka „Ą”
Nie będę tutaj rozpisywał się nadmiernie, bo wszyscy domyślają się, że chodzi o język polski w systemie oraz polską klawiaturę. Napiszę jednak, że spolszczenie iPada pozwala wreszcie wykorzystać go do pisania i pracy z tekstem.
Albo odzyskałem słuch, albo iPad jest głośniejszy
Nie zauważyłem, żeby ktokolwiek wspominał o tym na swoim blogu. Możliwe, że to tylko moje, niczym niepotwierdzone wrażenie, ale jestem przekonany, że po aktualizacji systemu, wzrosła maksymalna głośność zintegrowanych w iPadzie głośników (wydaje mi się, że głośność wzrosła również w iPodzie Touch). Jeśli jednak nic takiego nie nastąpiło, a jedynie cofnęła mi się wada słuchu, to Steve’owi z Cupertino niech będą dzięki;)
Tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia. W najbliższym czasie postaram się również przetestować funkcję AirPrint, która umożliwia drukowanie bezpośrednio z iPada. Zanim to jednak nastąpi, muszę znaleźć metodę, dzięki której iPad zobaczy biurowe combo HP za 1,5 tyś zł. Z drukarkami za 300-400 zł nie ma podobno problemu;)
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie iOS 4.2 na iPadzie, śmiało zamieście je w komentarzu. Postaram się odpowiedzieć na nie jak najszybciej.
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






