
Choć są to małe rzeczy, to jak mawia stare porzekadło, małe rzeczy cieszą najbardziej. Plątaniny kabli to zmora wielu użytkowników PC, czy nawet ogólnie posiadaczy różnego rodzaju elektroniki. Brando zaprezentowało w swojej ofercie hybrydowy czytnik kart SD z kablem mini-USB w jednym. Świetna rzecz gdy mamy kilka aparatów cyfrowych i nie każdy ma wspomniane wcześniej typowe gniazdo USB. Wtedy wyciągamy z aparatu kartę (zakładamy, że większość cyfrówek korzysta z SD) i problem rozwiązany.
Takie małe rzeczy, choć uważane są często, za gadżety lub „pierdoły”, potrafią mocno ułatwić nam życie. Nawet USB, które miało być uniwersalnym standardem połączeń obecne jest na rynku w 3 wersjach. Gromadzimy więc kolejne sterty kabli. Każdy do innego urządzenia. Sam posiadam szufladę pełną przewodów komputerowych w różnych standardach, z połowy których korzystam rzadziej niż raz w roku, ale muszę je trzymać „tak na wszelki wypadek”.
Źródło: Pocket-lint
PS. Zachęcam do subskrypcji DailyTECH.pl na Blipie, Facebooku oraz YouTube :).






